niedziela, 26 maja 2013

Sposoby na zakwasy

Dzisiaj tematem nr 1 są zakwasy.
Przeczytałam kilka artykułów na ten temat, ponieważ pewnie przydadzą mi się informacje jak je zlikwidować, gdyż jutro jest pierwszy dzień wyzwania, w którym biorę udział ;)

Zakwasy , niektórzy je kochają a niektórzy nienawidzą. Ja należę chyba do tych drugich (choć sprawiają mi one satysfakcję, gdyż wtedy wiem, że podczas ćwiczeń moje mięśnie naprawdę dały z siebie wszystko ;p).

Nie będę tu przytaczać żadnych mądrych definicji o zakwasach, gdyż wierzę, że każdy z Nas choć raz w życiu przeżył ten rodzaj bólu.

Najlepiej zapobiegać niż leczyć: 


- pamiętajmy o rozgrzewce, przygotuje ona nasze ciało do większego wysiłku podczas kolejnych ćwiczeń,
- ćwiczenia i obciążenie dopasowujemy do naszych możliwości- intensywność treningu należy zwiększać z czasem.


Leczenie zakwasów:

- masaże ;)
- gorąca kąpiel, sauna, gorące okłady,
- maści rozgrzewające i przeciwzapalne,
- lekkie ćwiczenia rozciągające. 


 






















A co Wy myślicie o zakwasach? Lubicie to uczucie, czy nie bardzo?

6 komentarzy:

  1. Ja bardzo, ale to bardzo żadko mam zakwasy :) Mimo że mogę ćwiczyć ponad 2 godz i robić inne rzeczy to jakoś ich nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak ty kiedy czuje zakwasy na drugi dzień jestem dumna i wiem, że moje mieśnie dużo pracowały. Może to i glupie alekiedy ich nie ma (zakwasów oczywiście ;3) czuję niedosyt

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubię, ale raz na jakiś czas :) ogólnie jak są zakwasy to następnego dnia trening jest trudniejszy. ale raz na jakiś czas bolące mięśnie to przyjemność

    OdpowiedzUsuń
  4. nominowałam Cię do nagrody Liebster Blog, więcej u mnie :)
    zapraszam,
    summer-body.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie walcze z nimi, uwielbiam zakwasy. Wtedy mam jescze wieksza motywacje !

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię zakwasy:D A to dlatego, że WIEM, ŻE DAŁAM Z SIEBIE WSZYSTKO ;-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeżeli wyrazisz swoją opinie ;)
Zapraszam do komentowania.